sobota, 24 listopada 2012

Rozdział 17

*perspektywa Zayna*
Bez wahania podszedłem do Katie i oblewając ją uśmiechem przywitałem się ciepło. Od jakiegoś czasu zdawało mi się, że dziewczyna czuje coś do Harrego, tym bardziej starałem się być jeszcze milszy, bo zapewne źle jej z tym, że jej najlepsza przyjaciółka jest z nim. Z resztą, nie tylko jej jest źle.
- Cześć, a co ty tu robisz? - odpowiedziała mi uśmiechem.
- Mógłbym zapytać o to samo - droczyłem się. Wytknęła język i pozostawiła ten temat w spokoju:
- W takim razie skoro obydwaj jesteśmy tu bez celu zapraszam cię na szejki - powiedziała. Zgodziłem się bez jakichś większych namów. Oczywiście przed wejściem do Milkshake City podpisałem kilka autografów. W pewnym momencie jedna z fanek zapytała nas czy jesteśmy parą i co w takim razie z Lolą. Skwitowaliśmy to wybuchem śmiechu, po czym zapewniłem dziewczynę, że z Katie nic mnie nie łączy. I wtedy właśnie w głowie narodził mi się dość złowieszczy, ale realny plan.
- Wejdźmy już - złapałem dziewczynę pod łokieć i pchnąłem w kierunku drzwi. Weszliśmy i od razu zamówiła shake 1D dla mnie i dla siebie.
- Nie wiem czy je lubisz ale ja je lubię więc od razu wzięłam dla ciebie - powiedziała podchodząc do stolika który zająłem. Wybuchnąłem śmiechem:
-Jasne, że je lubię - powiedziałem. Ona tylko kiwnęła. Zapadła chwila niezręcznej ciszy, nie lubię takich momentów. Katie nerwowo stukała palcami o kubeczek.
- Chyba będę musiała iść - powiedziała ze smutkiem odczytując wiadomość, którą właśnie otrzymała. Na mojej twarzy jawił się grymas.
- Odprowadzę Cię - zaoferowałem się i wstałem. Ruszyliśmy w kierunku jej domu gawędząc o tym i owym.
- To do zobaczenia później, nie? - pocałowałem ją w policzek i odszedłem, zanim zdążyła odpowiedzieć.

*Perspektywa Katie*

Weszłam do domu. Tak na prawdę miałam wyrzuty, że skłamałam z tym, iż muszę wracać, ale jakoś głupio mi było siedzieć twarzą w twarz z nim i ... no właśnie, i nic. Chociaż jego zachowanie dziś zdawało mi się dziwne. Inne niż zazwyczaj. KATE IDIOTKO NIE WYOBRAŻAJ SOBIE ZA DUŻO, ZACHOWYWAŁ SIĘ JAK ZAWSZE. Nie , był jakiś  inny, i jeszcze to tajemnicze "do zobaczenia później,nie?" . Coś mi tu nie grało.. Chciałam zadzwonić do Lau , ale jak zawsze nie odbierała, pewno znów była gdzieś z Harrym, albo jej telefon leży wyciszony w sąsiednim pokoju. Chociaż osobiście obstawiałabym na to pierwsze. Poszłam wziąć kąpiel i przebrałam się w ulubione szare dresy i czarną bokserkę, po czym zeszłam obejrzeć jakiś film. Usiadłam z paczką orzeszków na kanapie, jednak w połowie oglądania przerwało mi dobijanie się do drzwi. Ku mojemu zdziwieniu przyszedł... Zayn.
- Cześć, co ty tu robisz? - wpuściłam go do środka i zamknęłam drzwi.
- No mówiłem, do zobaczenia później - uśmiechnął się i wręczył mi siatkę z zakupami - stwierdziłem, że nieładnie się wpraszać z pustą ręką. Poza tym byłem pewny że jesteś sama - wyjaśnił. Zaśmiałam się:
- No tak, jak zawsze wyrafinowany Zayn - mruknęłam zgryźliwie. Wytknął język. Chwilę droczyliśmy się, po czym zaproponowałam, żebyśmy nie stali tak w korytarzu i poszliśmy do salonu.
- Ah, widzę , że oglądałaś film - powiedział wskazując wzrokiem na spauzowaną klatkę i rozsypane orzeszki.
- No tak, i jak szłam otworzyć drzwi to one się wysypały - wyjaśniłam. Zrobiłam duże oczy gdy chłopak podszedł do kanapy, ukucnął i posprzątał rozsypaną przekąskę.
- W końcu to moja wina - jęknął siadając na kanapie. Usiadłam obok niego i podciągnęłam nogi pod brodę. Lubiłam tak siedzieć. Postanowiliśmy, że obejrzymy film wspólnie więc włączyłam go od nowa. Zdziwiłam się, że facet może lubić komedię romantyczną. No tak, zdziwienie nie było bez powodu ... Po chwili jak gdyby nigdy nic włączył "Człowieka z blizną".
- To mój ulubiony film - wyjaśnił tylko i nic więcej nie miałam do gadania.Nim się spostrzegłam, zasnęłam... Nie moja wina, że takie filmy mnie po prostu nudzą.

*Perspektywa Zayna*

Katie usnęła na moim ramieniu przez co byłem ograniczony ruchowo, poza tym uznałem to za słodkie. Obejmując ją ręką oglądałem dalej. Pod koniec filmu obudziła się i zaczęła mnie przepraszać, że zasnęła na mnie i takie tam. Trajkotała jak szalona więc żeby ją uciszyć pocałowałem ją. Od razu przestała gadać o jej źrenice przybrały wielkość pięciozłotówek.
- Zayn ... - szepnęła cicho, jednak ja słyszałem.
- Kat, przepraszam, już dzisiaj chciałem Ci powiedzieć... Wiesz... - przeczesałem grzywkę palcami. "Zayn, dasz radę. Przecież ona się zgodzi" dodawałem sobie otuchy w duchu - chciałabyś być moją dziewczyną? - zapytałem prosto z mostu. Była w wyraźnym szoku.
- Z całą chęcią ale nie. Przykro mi - powiedziała cicho a jej wzrok powędrował na podłogę. WAIT, WAIT. ODMÓWIŁA MI?!

*Perspektywa Katie*

POCAŁOWAŁ MNIE. CHCIAŁ BYĆ ZE MNĄ. ODMÓWIŁAM. JESTEM GŁUPIA. WAIT , ON MA LOLĘ. NIE JESTEM GŁUPIA. JESTEM IDIOTKĄ. KAŻDA BY SIĘ ZGODZIŁA NA MOIM MIEJSCU. WAIT AGAIN ! ON MA LOLĘ ! NIE JESTEM GŁUPIA, DBAM O JEGO SZCZĘŚCIE. NIEWAŻNE...
Poprosiłam go aby wyszedł, nie protestował. Musiałam pomyśleć.

*Perspektywa Zayna"

ODMÓWIŁA MI. PIERWSZA, KTÓRA MI ODMÓWIŁA. CO Z NIĄ NIE TAK? CO ZE MNĄ NIE TAK? Muszę się otrząsnąć. ODMÓWIŁA I WYPROSIŁA MNIE. Niesamowita dziewczyna...



_____________________________________

Siemaelocześć , to jest mój pierwszy rozdział jaki tu dodaję i serio mam nadzieję, że wam się spodoba bo pisałam go na brudno 3 dni. Okej, wyjaśniam kim jestem w ogóle :D No to była akcja, że Zuzka szukała kogoś, kto po prostu pomoże jej w prowadzeniu bloga (patrz post wstecz) i ja się też zgłosiłam, bo czemu by nie i tak wyszło , że mnie wybrała , za co cholernie jeszcze raz dziękuje <3
Tak więc jestem Weruś i pomagam w prowadzeniu bloga <- to tak w skrócie.
toteż, jeśli sie podobało - piszcie, komentujcie, jak sie nie podobało to właściwie też piszcie i ten. Jak chcecie, to też mam swojego bloga z opowiadaniem : webelongforever.blogspot.com
To chyba wszystko co chciałam powiedzieć, enjoy the fun :D


piątek, 16 listopada 2012

Proszę o pomoc ! Pilne !

Potrzebuję kogoś do pomocy przy prowadzeniu bloga ! Obecnie nie mam czasu i weny, nie chcę zawieszać bloga  więc szukam osoby która będzie w stanie mi pomóc !  Ta osoba będzie tylko na jakiś czas a póżniej znowu będę prowadzić bloga sama , no chyba że ta osoba będzie bardzo dobra.    Proszę piszcie do mnie na twittera ! ( @ZPiwowar ) Jeśli jesteście chętni. Jeśli nie macie tt to możecie wysyłać mi zgłoszenia na pocztę ( zuzannapiwowar@op.pl )  Jednak pod tym postem napiszcie mi czy się zgłaszacie i dajcie link do swojego bloga a ja to przeczytam i wybiorę odpowiednią osobę ;) z góry wielkie dzięki za pomoc i mam nadzieję że ktoś się zgłosi ! :) 

piątek, 26 października 2012

Rozdział 16.


 Nie wiem co się stało ale usunęły sie wszystkie głosy z ankiet. Proszę was o ponowne głosowanie :)


** Perspektywa Laury**
Obudziłam się z wielkim bólem głowy. Wczoraj cały wieczór płakałam. Nienawidziłam się za to co zrobiłam. Zraniłam Zayna. Ale z drugiej strony skąd miałam wiedzieć że coś do mnie czuje ? Zachowywał się w stosunku do mnie dziwnie. Pierwsze się starał, później odpuścił a potem miał pretensje do Harrego. Nawet jeśli z tą dziewczyną jest prawdą, to ja i tak nie rozumiem dlaczego on mi o tym nie powiedział ? Ale na razie muszę przestać o tym myśleć, muszę skupić się na moim związku z Harrym. Właśnie, chyba muszę do niego zadzwonić. Włączyłam telefon który wyłączyłam poprzedniego wieczoru. 53 nieodebranych połączeń od Katie i Harrego. Oddzwoniłam do Hazzy. Odebrał po drugim sygnale.
-Halo? Laura? Co się stało ? Czemu wczoraj nie powiedziałaś że wychodzisz ? Czemu nie odbierałaś ?- Obsypał mnie masą pytań.
- Przepraszam, po prostu nie miałam nastroju po rozmowie z Zaynem.
-Dobrze, nic się nie stało. A o czym z nim wczoraj rozmawiałaś ?
- Harry, czemu nie powiedziałeś mi, że ten związek był ustawką?- Odpowiedziałam pytaniem na pytanie.
- Laura... zaraz do ciebie przyjadę i ci wszystko wyjaśnie, dobrze ?
- Dobrze .- Powiedziałam i się rozłączyłam.
Wstałam z łóżka i podeszłam do lustra. Wyglądałam okropnie. Rozmazany makijaż, rozczochrane włosy, zaczerwienione od płaczu oczy. Szybko poszłam się umyć i ubrać. Rodzice są w pracy a Dominika w letnim przedszkolu.  Usłyszałam pukanie do drzwi. Poszłam i otworzyłam je. Tak jak się spodziewałam był to Harry. Chciał mnie pocałować ale się od niego odsunęłam.
- Laura..- Zaczął cicho ale mu przerwałam.
- Chodź do salonu- Powiedziałam i poszłam , a on za mną.

*Perspektywa Katie *
Wczoraj siedzieliśmy do wieczora na kanapie i rozmawialiśmy. Zmartwiliśmy się o Laurę więc spróbowaliśmy ja znaleźć. Zayn ( po wielkich namowach ) powiedział mi że chyba wyszła. Znałam ją , wiedziałam że poszła do domu. Laura jest raczej rozsądną dziewczyną, nie robi głupot. Oczywiście próbowaliśmy się do niej dodzwonić ale nie odbierała, więc zadzwoniłam do jej mamy. Powiedziała mi że Laura przyszła jakiś czas temu do domu i żebyśmy się nie martwili i że nie chce z nikim rozmawiać więc żebym dzisiaj już nie przychodziła , ale jutro. Szkoda bo chciałam już dziś pocieszyć Laurę.  Współczułam jej. Pokochało ją dwóch wspaniałych chłopaków w tym samym czasie.Sama nie wiedziałabym którego wybrać. Zayn jest gentelmenem o wielkim sercu, jest zabawny, uroczy i potrafi zadbać o kobietę. Z Harrym zaś nie da sie nudzić, to wrażliwy , romantyczny chłopak. Ale obydwoje mają tez wady. Zayn w końcu kiedyś zdradził Lau a Harry okłamał ją co do dziewczyny Zayna ( chłopcy mi powiedzieli ). Nie umiem jej dorazić. Co prawda zdrada jest milion razy gorsza ale zrobił to dawno a Loczek jakieś 2 tyg temu, więc tak jakby są wyrównani. I co z tego ze Zayn mi się podoba ? On kocha moją przyjaciółkę a ona, wiem że w głębi duszy tez go kocha a ja chcę jej szczęścia. Oczywiście, chciałabym żeby Zayn mnie zauważył ale go do tego nie zmuszę. Gdyby chciał to by mnie zauważył.
Była 8 godzina.  W planach dziś nie miałam nic, Oprócz odwiedzenia Laury i zwierzeń z nią. Wstałam, umyłam się, ubrałam i nie wiedziałam co robić . Rodziców jak zwykle nie było. Poczułam nagle wibracje w telefonie. Przyszedł mi sms o treści " Co dzisiaj robisz? Może Dałabyś sie wyciągnąć na zakupy ze mną ,Eleanor i Niallem ? Louis :) x"   Hah no tak wczoraj dałam chłopakom mój numer ale szczerze nie myślałam że którykolwiek napisze do mnie. Odpisałam mu szybko "Pewnie że dam się wyciągnąć :) O której po mnie będziecie ?" Pomyślałam że i tak nie mam nic innego do roboty. Znając Louisa pewnie nie miał najmniejszej ochoty na pomaganiu Eleanor w zakupach więc gdy ja będę jej pomagać, on wymknie się gdzieś z Niallem . Ale w końcu będę miała okazję poznać Eleanor.  Dostałam odpowiedź na mój sms " będziemy u Ciebie o 12 x" . Ok - pomyślałam ale nie odpisałam już nic . do 12 jeszcze sporo czasu wiec postanowiłam oglądnąć jakieś filmy.

*** Perspektywa Zayna ***
Nie miałem ochoty z nikim gadać. Chłopcy próbowali to robić ale ignorowałem ich.  Wiem że chcieli mi pomóc, ale ja nie potrzebowałem pomocy. Laura mnie trochę zraniła ale to moja wina. Byłem głupim Dupkiem. Przy Harrym jestem nikim.  Było jakoś przed 12. Postanowiłem iść się przewietrzyć. Poszedłem więc do parku. Oczywiście po drodze spotkało mnie wiele fanek proszących o zdjęcie i autograf. Nie protestowałem i robiłem to próbując jakoś ukryć smutek. W końcu doszedłem do parku i usiadłem na jednej z ławek. To miejsce było bardzo ładne. Promienie słońca oświetlały małe jezioro położone na środku parku, w którym pływały kaczki, Duże drzewa położone W wzdłuż parku też wyglądały przyzwoicie. Słońce oświetlało małe, wąskie ścieżki. Dzieci grały w piłkę ich rodzice rozmawiali między sobą i zerkały na dzieci co jakiś czas. Była grupa nastolatek które rozmawiały między sobą, para zakochańców i jedna dziewczyna która szła w moją stronę. przyjrzałem sie jej. Brązowe długie włosy, szare oczy , pełne usta. Dopiero teraz poznałem że była to Katie. Ale co ona tu robi ?
 
** Perspektywa Laury**
- Proszę, wytłumacz się - powiedziałam stając przed nim i patrząc mu w oczy.
- Może uznasz mnie za najgorszego idiotę, wyrzucisz stąd , nie wybaczysz ale ja po prostu byłem o ciebie zazdrosny. Byłem zazdrosny że Zayn może cie mieć a ja nie mam szans u takiej dziewczyny jak ty. Kocham cię , na prawdę. Nie chciałem stracić te szansy która może się już nie powtórzyć. - Mówiąc to patrzył się w dół. Przyznam że zrobiło mi sie go żal. Może i dziwnie a wręcz chamsko zachował się w stosunku do mnie ale on mnie kochał. I ja też go kochałam. Nie odpowiedziałam nic.- Rozumiem że mam wyjść.- Wstał i zaczął kierować sie w stronę wyjścia lecz ja chwyciłam go za rękę , na co się odwrócił i pocałowałam go.
- Może i jestem głupia i naiwna , ale wybaczam ci.- W jego oczach zobaczyłam iskierki szczęścia.
- Kocham cię - Powiedział i pocałował mnie z pocątku delikatnie ale zaraz później namiętnie.
- Ja ciebie też- szepnęłam między pocałunkami.

******************
Heej :D xd Jak na początku wpisu napisałam , skasowały sie wszystkie głosy w ankietach więc proszę o ponowne głosowanie. Dziękuję za 5 komentarzy po ostatnim :) na prawdę bardzo miło mi widzieć że czytacie. Rozdział pisany na lekcji angielskiego, bo akurat wtedy naszła mnie wena, wiem dziwna jestem xd
Rozdział dedykuję szczególnie Ciruellaa za to że mimo moich namów przeczytała każdy rozdział i skomentowała również. Kochana jesteś xd Zapraszam na jej blogi , są świetne :) I to chyba tyle . Komentujcie i jak macie jakieś pytania to pytajcie śmiało na tt ( @ZPiwowar ) I asku ( http://ask.fm/Zuza56 ) :)
Pozdrawiam Susi (Zuzanna..)

środa, 17 października 2012

Rozdział 15.

 Po prawej stronie bloga pojawiła się ankieta na której możecie głosować z kim ma być Laura. Wiem była już kiedyś taka ale postanowiłam wam dać drugą szansę jakbyście czasem zmienili zdanie.



*** Perspektywa Harrego***
Byłem u Chrliego. Oglądaliśmy filmy i rozmawialiśmy jak za starych dobrych czasów. Znalazł sobie ładną i mądrą dziewczynę. Opowiedział mi trochę o niej. Poznali się gdy byli mali i zaprzyjaźnili się. Potem jego przyjaciel zaczął z nią chodzić, zdradził ją a ona odeszła. Po kilku latach znowu zaczęli się przyjaźnić i zrozumieli że tak na prawdę się kochają. Znacie to skądś? No właśnie. Ja nie mogę dużej czekać ja muszę jej to powiedzieć. Wróciłem do domu wziąłem ja za rękę i wyprowadziłem na taras. Miałem jej powiedzieć jak bardzo ją kocham Ale gdy ją zobaczyłem nie mogłem nic wykrztusić więc od tak ją pocałowałem. Wiem, dziwny jestem ale to tylko ja.




** Perspektywa Laury **

Nie za bardzo wiedziałam co robić. Harry mnie pocałował, więc albo jest pijany albo mnie kocha. Chciałabym żeby to było to drugie.
- Harry - zaczęłam.
- Laura , Proszę nic nie mów . Wiem jestem głupim idiotą, całuje cię bez słowa ale zrozum ja cię kocham - Spojrzał mi w oczy - Kocham cię Lau.
- Też cię kocham Harreh. - Powiedziałam i znowu mnie pocałował. Siedzieliśmy tam z 30 minut i rozmawialiśmy o wszystkim i niczym. Byłam na prawdę szczęśliwa wiedząc że Harry mnie kocha.  Wróciliśmy uśmiechnięci do salonu w którym obecnie znajdowali się każdy z chłopaków plus moja przyjaciółka. Usiedliśmy z Hazzą obok siebie.
- Widzę że coś się dzieję - Powiedziała z zacieszem moja przyjaciółka. Spojrzeliśmy na siebie z Harrym. Pokiwałam twierdząco głową bo doskonale wiedziałam o co mu chodzi.
- No bo my...- zaczął ale nie dokończył , tylko mnie pocałował. Chłopcy zrobili głośne UUUUU moja przyjaciółka zaczęła skakać ze szczęścia a Zayn wyszedł.
- Pójdę za nim - szepnęłam do ucha Harrego i poszłam śladem Zayna. Znalazłam się pod jego pokojem. Usłyszałam dźwięki gitary i za chwilę jego głos

I'm coming up only to hold you under
I'm coming up only to show you wrong
And to know you is hard; we wonder
To know you all wrong; we were.

Really too late to call,
So we wait for morning to wake you
That's all we got
to know me as hardly golden
Is to know me all wrong, they were.

At every occasion I'll be ready for the funeral
Every occasion, once more, it's called the funeral
Every occasion, know I'm ready for the funeral
At every occasion, oh, one billion day funeral

I'm coming up only to show you down,
For I'm coming up only to show you wrong.

To the outside: the dead leaves, they're on the lawn
Before they died, had trees to hang their hope

And every occasion
I'll be ready for the funeral
And every occasion once more
It's called the funeral
And every occasion
Oh, I'm ready for the funeral
Every occasion
Of one billion day funeral *


Skończył śpiewać i grać. Wow , nie wiedziałam że on umie tak pięknie grać bo o śpiewie wiedziałam. Ale to co wykonał była na prawe piękne
Zapukałam do niego. Nie odpowiadał więc nacisnęłam klamkę i weszłam do środka.
- Zayn- Leżał na łóżku patrząc się w sufit.
- Czego ? - Powiedział sucho.
- Zayn, o co ci chodzi ? Czemu wyszedłeś ?- Usiadłam na obok niego na krześle a on podniósł się do pozycji siedzącej.
- Laura Czy ty tego na prawdę nie widzisz ?
- Czego?
- Tego że cię kocham . Ta dziewczyna była tylko po to żebyś mnie zauważyła, żeby było jak dawniej. Ale jak zawsze wszystko spieprzyłem . Przepraszam . Jestem idiotą.
- Zayn nie mów tak. Wcale nie jesteś idiotą i niczego nie spieprzyłeś . - W tym momencie Zayn wstał.
- To co jest ze mną nie tak ?! Czemu akurat to Harry a nie ja ?!  Przez te lata robiłem wszystko żeby cię odnaleźć , On nigdy nie mówił że cię kocha, nigdy nie zwracał na ciebie większej uwagi a ty wybrałaś Akurat jego ! - Uderzył pięścią w szafkę- Wyjdź Laura.
- Ale ..
- Wyjdź ! - Zrobiłam to co kazał. Gdy byłam już za drzwiami łzy zaczęły spływać mi po policzku. Bez słowa minęłam salon i poszłam do domu.

*** Perspektywa Zayna ***
 Jestem zerem, wszystko spieprzyłem. Harry zawsze miał i mieć będzie większe powodzenie u dziewczyn. Ale czemu akurat Laura ? Przecież on wie jak bardzo mi na niej zależy. Wiem , zdradziłem ją ale teraz nigdy bym tego nie zrobił. Gdy Laura pocałowała się z Harrym mój świat się zawalił. Kocham tylko ją i to na prawdę boli gdy patrze jak ona całuje mojego przyjaciela. Gdy wyszła rozbeczałem się jak mała dziewczynka. Nigdy się tak okropnie nie czułem. Ale chyba będę musiał to znosić bo ona jest teraz z Harrym.


***************
* Ta piosenka nosi tytuł Band Of Horses - The Funeral
Hej ! :D po pierwsze bardzo was przepraszam że tak długo nic nie dodaję ale zrozumcie, że ja tak samo jak wy mam dużo nauki i wgl. Po drugie bardzo dziękuję za ponad 4 000 odwiedzin ;* Po trzecie ludzie proszę was komentujcie ! Na prawdę wasze komentarze mobilizują mnie do działania a jak ich nie ma czuje że nikt nie czyta ! Rozdział mi się nie podoba :(  Chyba po raz pierwszy na tym blogu napisałam coś smutnego xdd i daje wam polecenie 5 kom pod tym rozdziałem = nowy rozdział. Co wy na to ? ^^
wasza Susi ( Zuzanna) x.

piątek, 28 września 2012

Rozdział 14.

*** Perspektywa Harrego***
Muszę to zrobić, muszę to w końcu powiedzieć. Zgodziła się ze mną pogadać w cztery oczy, a ona ma takie piękne oczy, takie śliczne zielone oczyska HARRY SKUP SIĘ.  Mam w końcu okazje jej to powiedzieć. Moje uczucie do niej jest silniejsze niż myślałem. Nie było dnia, godziny, minuty w której bym o niej nie myślał. Wszystko mi się z nią kojarzyło.
Wyszliśmy na taras. Stanęła opierając się o barierkę i patrzyła w świat.
- O czym chciałeś porozmawiać ?- Przerwała ciszę nie odrywając oczu od punkciku pomiędzy sklepem a małą rzeczką.
- Laura ja muszę ci coś powiedzieć... Chodzi o to że ja...- W tym momencie Niall wpadł do pokoju. Po prostu myślałem że go uduszę . Panowała we mnie czysta złość. Przerwał mi w tak ważnym wyznaniu.
- Stary , twój kolega Charli przyszedł cię odwiedzić. Słyszał co się stało i chciał z tobą spędzić trochę czasu.
- Ta, dobra już idę. - Wyszedłem i zostawiłem ich samych.

**Perspektywa Laury**
Zostaliśmy sami z Niallem. Oderwałam się od barierki i usiadłam na ławce uśmiechając się do przyjaciela. Oczywiście odwzajemniał mój gest.
- O czym gadaliście z Loczkiem ?- Spytał siadając obok mnie.
- W sumie to chciał mi coś powiedzieć ale mu przerwałeś.
- Ja z chłopakami mówimy że powinniście być razem - Zarumieniłam się mocno. Co jak co ale Niall potrafi być szczery do bólu.
- Niall...-
- Kochasz go ?- nie odpowiedziałam - Możesz mi zaufać przecież wiesz.
- Wiem Niall.
- No więc kochasz ?
- Tak... - Szepnęłam, Spuściłam wzrok i zarumieniłam się jeszcze bardziej.
- To mu to powiedz.
- To nie takie proste. - Powiedziałam i przytuliłam się do blondyna.
- Lau, ja wiem ale jeśli na prawdę chcesz i się uprzesz to najtrudniejsze rzeczy staną się najprostsze. Nic na tym nie stracisz a może nawet coś zyskasz. - Nie odpowiedziałam tylko wtuliłam się w blondynka jeszcze mocniej. Siedzieliśmy tak z 10 minut ale zrobiło się zimno więc postanowiliśmy wrócić do środka. W salonie siedział  tylko Zayn i Katie. Zaraz, zaraz . Co ona tu robi ? Wyglądało że świetnie się dogadywali.
- O Laura Jesteś ! - Powiedziała nadal śmiejąc się z kawału opowiedzianego wcześniej przez Zayna.
- Tak, co ty tutaj robisz ? - Zapytałam lekko zdziwiona ale jednak szczęśliwa że tak świetnie dogaduje się z Zaynem.
-Szłam do domu chodnikiem a akurat Zayn przejeżdżał obok i zaproponował mi odwiedziny w ich domu wspominając  o tym że ty też tu jesteś więc przyszłam.- Zayn uśmiechnął się do niej a ona odwzajemniła uśmiech.
- A gdzie chłopaki ?  - Spytał Niall Zayna.
- Harry u Charliego , Louis z Eleonor a Liam z Danielle.
Postanowiłyśmy że pooglądamy nasze wspólne albumy. Oglądając je zwijaliśmy się z śmiechu. Widok Zayna przebranego za dziewczynkę , Harrego bijącego się z Louisem czy Liama podbierającego jedzenie Niallowi był zabójczy. Nagle wrócił Harry. Wział mnie za rękę bez słowa i wyprowadził na taras a gdy już zamknął za sobą drzwi pocałował mnie mocno.

sobota, 22 września 2012

Rozdział 13.

** Perspektywa Laury **
Tydzień minął. Raz czy dwa spotkałam się z chłopcami. Harrego nadal nie ma.  Obudziłam się około 6. wstałam umyłam się, ubrałam i nie wiedziałam co dalej ze sobą zrobić. Usiadłam na łóżku i patrzyłam w okno. Nagle do pokoju weszła Dominika.
- Laura ?- powiedziała nieśmiało zbliżając się do mnie.
- Co jest mała ? Czemu nie śpisz ?-
- Ja, boję się o Harrego.  - Powiedziała ze łzami w oczach i usiadła obok.
-  Doma, ja też się o niego boję ale nie martw się Harry się znajdzie. - Przytuliłam ją.
 Siedziałyśmy tak z jakąś godzinę opowiadając sobie różne historie z szkoły. Jestem szczera z Dominiką. Wiem że mogę jej wszystko powiedzieć a ona nikomu nie wygada. Ona również mówi mi wszystko. Później mama zawołała nas na śniadanie więc poszłyśmy. Na szczęście nie trzeba chodzić do szkoły.Wyszłam na dwór. Uderzyła mnie fala rannego chłodnego powietrza. Zauważyłam Sylwetkę zbliżającą się.
- Laura !- Owa osoba zaczęła wołać. - Laura !- Zobaczyłam że tą osobą był Zayn.
- Zayn? Co się stało ? Co ty tu robisz ?- Powiedziałam a chłopak usiadł przede mną zdyszany.
- Harry...
- Co z Harrym ? - spytałam nieco przestraszona.
- Harry się znalazł !- Wstał a ja ze szczęścia wpadłam mu w ramiona. Podniósł mnie i zaczęliśmy kręcić się w kółko .
- Jedźmy do niego ! Gdzie twój samochód ?
- Po drugiej stronie jezdni .- Odpowiedział i poszliśmy. Wsiadłam do samochodu i nie mogłam się doczekać aż spotkam się z Hazzą. Dojechaliśmy. Jeszcze nigdy nie czułam takiej ekscytacji jak teraz . Stałam przed drzwiami i otworzyłam je.

*** Perspektywa Harrego ***
 Nareszcie w domu. Policja znalazła mnie. Okazało się że obok uliczki którą przechodziłem był mały sklepik a przy nim monitoring który uchwycił moment mojego porwania i rejestracje wozu. Tamtych zamknęli na 4 lata a tego który im to kazał na 6. Nie znam tego gościa. Na policji tłumaczył się że po prostu chciał mieć za mnie okup.  Chłopcy wyściskali mnie jak nigdy . Oczywiście nie odbyło się bez pouczania że nie wolno się włóczyć nocami Liama. Bardzo się cieszyłem że w końcu ich widzę. Nie było mnie krótko ale to i tak za długo. A najbardziej nie mogłem doczekać się ze spotkania z Laurą. Zayn po nią pojechał ponieważ nie odbierała telefonu. Siedzieliśmy z chłopcami na kanapie i rozmawialiśmy. Usłyszałem dźwiek otwierających sie drzwi. Myślałem że zaraz umrę z radości. Zobaczyłem ją. Zobaczyłem Laurę. Tak bardzo za nią tęskniłem przez ten czas.

** Perspektywa Laury**
Ujrzałam go na kanapie z szczerym uśmiechem na twarzy. Patrzył na mnie. Nie wytrzymałam i zaczełam do niego biec. Przytuliłam go najmocniej jak umiałam. "tęskniłam" szepnęłam mu do ucha. Odkleiłam się od niego i usiadłam obok . Uśmiech nie schodził mu z twarzy. Ciągle patrzył na mnie. 
- Lau, możemy pogadać ? - powiedział dalej uśmiechnięty
- Jasne- Odpowiedziałam, wstaliśmy i poszliśmy na taras.


******************************
Hej. Zdziwił was zwrot akcji ? ;P Proszę was o komentarze. Nowy rozdział postaram się dodać jak najszybciej :)  I jeszcze raz przepraszam że przedłużyłam przerwę w bogu :) Pozdrawiam, Susi ( Zuzanna)

piątek, 21 września 2012

Powrót !

Hej ! Postanowiłam wrócić ! Przepraszam że tak późno ale miałam dużo nauki. ;(  Już jutro postaram sie dodać następny rozdział i jeśli chcecie być informowani dawajcie nazwy kont na twitterze w komentarzach. :) ! Jeszcze raz przepraszam i pozdrawiam :)

Susi ( Zuzanna...) ;)